Innowacja? Oryginalność? Jak „nie robiąc nic” można wykazać się inicjatywą?

Innowacja? Oryginalność? Jak „nie robiąc nic” można wykazać się inicjatywą?

27 października 2020 Wyłącz przez Redakcja

Trochę nietypowe podejście do objaśnienia jak w czasach przerostu ilości usług/produktów i szukaniem kolejnych, na których można zarobić, firma może wykazać się innowacją, praktycznie bez żadnych większych zmian, wręcz nic nie robiąc.

Na czym problem polega?

Każda firma stara się poszerzać zakres swoich usług. Samo w sobie nie jest to nic złego, wręcz pozytywnie się ceni, że firmy chcą się rozwijać. A co jeśli rozwój tej nie idzie w parze z zwiększeniem ludzi do pracy, a taki biedny pracownik zamiast robić 1 rzeczy, w której jest dobry i klienci są zadowoleni, nagle musi robić kilka innych i to w innej części firmy? Jest to obecnie problem większości firm gdzie „zysk musi być największy”. Taki pracownik nie dość, że robi więcej, to nie dostaje większej pensji, a przez nadmiar obowiązków jego jakość zaczyna spadać bo nie wyrabia się czasowo. W krótkim czasie firma nie zauważa takich problemów (w końcu kasa w portfelu się zgadza), a przy pierwszych trudnościach kiedy już zauważalne są spadki w zarobkach firma nie patrzy wstecz co zrobiła, ale w czasie teraźniejszym szuka kozła ofiarnego „który za to odpowiada”. W kogo to uderzy? Naturalnie w szeregowego pracownika.

Jak uniknąć takich problemów?

Chciałoby się napisać „myśleć”, ale wtedy wystąpi problem, kto miałby pomyśleć. Firmy patrzą przez pryzmat zysku, pracownicy by nie musieli robić innej pracy niż wykonują, księgowi sprawdzając księgi, czy wszystko się zgadza (w sumie oni zawsze liczą) i wysyłać dokumenty księgowe (w końcu urzędy nie lubią czekać i pilnują terminów). Tak każdy jest zajęty i szukając na siłę rozwiązań to jedyne co zrobi się, to skopiuje się rozwiązania innych nie patrząc czy jest sens.

Stąd moja odpowiedź brzmi „bądźmy leniwi” i nim zaczniemy szukać rozwiązania, wpierw sprawdźmy czego potencjalny obecny klient jeszcze poszukuje z Naszej specjalizacji. Już słyszę „my oferujemy wszystko i mamy kompleksowe usługi. Klient potrzebuje to dostanie”, ale czy klient to wie, że konkretną usługę pochodną otrzyma? Generalizując, klient nie domyśli się, że prowadząc przeprowadzki i będąc na dobrej pozycji na frazę „przeprowadzki warszawa” również oferuje się opróżnianie mieszkań – duża część klientów nie jest, że obie usługi są niemalże tym samym. Tak samo ile jest jeszcze sektorów w dziedzinie, która jest pochodna? Taxi bagażowe? Czy przeprowadzki są domów czy biur? Agencje marketingowe powiedzą, że to są frazy i mają racje. Ale dla klienta jest to czego on szuka i potrzebuje.

Skoro wspomniane zostało o agencjach. Ten problem również dotyczy ich, wiele takich firm zaczynało od tworzenia stron www, a bez zwiększania obsługi nagle zaczęli oferować pozycjonowanie, a niekiedy jeszcze i inne pochodne. Niekiedy agencje, które zaczynało od pozycjonowania i pochodnych elementów zaczęło oferować działania złożone, które zespół 1 czy 3 osób nie jest wstanie wykonać.

Tu również wystarczy skorzystać z narzędzi do podglądu fraz i sprawdzić czego potencjalny klient wyszukuje i poszukuje. Dla klienta niekiedy jest ogromna różnica między stworzeniem strony firmowej i stron na cms, a sklepem internetowym. Dla agencji „ale jest to samo”. Pamiętać trzeba, że wiele rzeczy jest oczywistych dla firm, ale nie oczywiste dla klientów.

Podsumowując jedna czynność, a bez wysiłku możemy otrzymać informacje, o tym jakie usługi możemy dostarczyć klientowi bez potrzeby rozbudowy zespołu.

Polecam również artykuł: https://brandcont.pl/jak-firma-moze-przygotowac-sie-do-dzialan-promocyjnych-niskim-nakladem-kapitalu-krok-1/